Z ciemności do światła. Pożegnanie

Woman holding a mug looking out a large window at mountains and a lake

Te ostatnie pięć lat nauczyło mnie tak wiele. Przyniosły zarówno smutek, jak i radość. Tu nauczyłam się cieszyć każdą chwilą. Tu zakochałam się w życiu. Tu odnalazłam siebie. Tu zrozumiałam, jak życie może być piękne, pomimo burz i sztormów nad głową.

Jestem wdzięczna za każdą sekundę, za oddech lasu, gór i ludzi, których miałam szczęście spotkać.

Jestem wdzięczna za wszystkie lekcje, które pokazały mi mnie samą.

I Tobie, mój drogi, były partnerze — bo dzięki Twoim toksycznym odruchom nauczyłam się siebie samej. Jakbyś specjalnie mnie torturował wyzwiskami i kamiennym spojrzeniem, abym mogła odbudować się na nowo.

Jestem Ci bardzo wdzięczna.

Zdałam sobie sprawę, że byłeś dla mnie jak trener, wyostrzając moją uwagę na Twój brak szacunku, a wręcz pogardę. Byłeś nauczycielem, który utwierdzał mnie w przekonaniu: już dość. Wystarczy.

Wystawiłeś moją odwagę na próbę wiele razy — gdy mnie poniżałeś, wyśmiewałeś publicznie, gdy w pijackim amoku pierwszy raz podniosłeś na mnie rękę.

Byłeś doskonałym wzorem psychopaty, który, kiedy przeprasza, czyni to ironicznie, bo przecież to moja wina — to ja sprowokowałam Cię prosząc o ciszę i możliwość snu o drugiej w nocy, bo o czwartej rano wstawałam do pracy.

Stałeś się dla mnie przestrogą — jeśli nie zawalczę o siebie, na zawsze pozostanę ofiarą.

Dziękuję Ci bardzo, już były partnerze, za wszystko, co od Ciebie dostałam i za to, co mi zabrałeś.

To w dużej mierze dzięki Tobie dziś jestem silna, pełna wiary i gotowa na swoje spełnienie.

Więc odchodzę do swojego szczęścia.

Zostawiam Ci swoje wspomnienie, zostawiam Ci moją nadzieję, bo ja już jej nie potrzebuję.

Wymieniłam ją na pewność i wiarę w siebie.

Żegnam Cię, mój drogi.

Obyś także znalazł swoje szczęście.

W miłości i szacunku.

CzarnulaM

Aktualny obrazek: Woman holding a mug looking out a large window at mountains and a lake

Dodaj komentarz